L I T E R A T K A
VanHasVoice
„Tam będą smoki” John Ringo
„Tam będą Smoki” Johna Ringo na-
swoim mieszkańcom tyle swobody, że mach etc. Jedyną
leży do gatunki S-F. Już na wstępie aż dziw, że to wcześniej nie pierdykło. oazą przetrwania
zaznaczę, że tytuł jest bardzo mylny i A pierdykło - całym światem bowiem, dla ludzkości stały
generalnie, bardzo nieadekwatny do rządzi Rada, grupa ludzi posiadają-
się wioski „rekre-
treści. Jest to dosyć irytujące i frustru-
cych władzę absolutną. A co mówimy acjonistów”, ludzi
jące dla tych, którzy spodziewali się o władzy? Władza niszczy, władza ko-
dla hobby żyją-
ogniomiotnych gadów (łapki w górę!) rumpuje, władza absolutna daje cza-
cych w różnych epokach (najchętniej
W całej książce występuje tylko jeden du, ale niszczy absolutnie. I tak tworzą średniowieczu), oczywiście mimo to z
smok, na samym początku, wymie-
się dwa fronty, z czego tym złym, jest pewnym wspomaganiem. John Ringo
niony i przedstawiony pobieżnie, dru-
strona Paula Bowmana. Człowieka, w wielu miejscach poszedł na łatwiznę:
goplanowo... stażystycznie (statystyka który uznał istniejący stan rzeczy za nie stworzył żadnego profilu prze-
stażystów ;P). Raczej tytuł powinien niewłaściwy, a ludzkość za zagrożoną szłości, korzysta ewentualnie z naszej,
brzmieć „Tam będą Elfy”, bo się tako-
wymarciem. Bowman posunął się do współczesnej nam historii i języka, co
we przewijają... no dobra, jeden, dwa otwartej rebelii, która zaowocowała z perspektywy tego, że opisuje dale-
jak się uprzeć, ale poznajemy owego odcięciem ludzkości od energii i do-
ką przyszłość, jest co najmniej naiwne
elfa, elfkę, z bliższej perspektywy.
brodziejstw cywilizacji. Setki, jak nie i niestosowne. Sama fabuła ma wiele
Jest to początek cyklu książek „Co-
tysiące, umarły w tej chwili, jako że od-
dziur i niekiedy idzie „jak po sznurku”,
uncil Wars” („Wojny Rady”). Opowieść legła cywilizacja przyszłości korzysta-
ale jest - powiedzmy sobie szczerze -
zaczyna się utopijnie, tak, to dosyć jąc z najróżniejszych gadżetów łamała skonstruowana tak, że niewielu z nas
oklepany zabieg, ale ta utopia jest granice tego, co dla nas niemożliwe: to zauważy podczas lektury. Jest ak-
ciekawie uargumentowana: ludzkość badanie wnętrz aktywnych wulkanów cja, są źli, są dobrzy. Jest konflikt. Jest
wspięła się na szczyt swoich możli-
z bliska, badanie kosmosu czy dna happy end. Bo właśnie happy endem
wości technologicznych, zapewniając oceanicznego, życie w latających do-
kończy się pierwszy tom... póki co.
Add New Comment